Historia bruku na miejskich uliczkach

Z czym kojarzy się kostka brukowa Jest to rozwiązanie stosowane od wieków. Pierwsze i najskuteczniejsze rozwiązanie stosowane, zaraz po tzw. kocich łbach, w celu utwardzenia miejskich uliczek. Kocie łby, czyli spore kamienie wielkości głowy układane na żwirowych uliczkach miały zasadniczą wadę - mimo bardzo dużego wpływu na twardość nawierzchni same w sobie były wybojami. Wozy jeżdżące po tego typu nawierzchniach musiały mieć dobre koła i zawieszenie.

Po wielu latach stosowania najprostszej, choć wcale nie taniej metody utwardzania miejskich ulic, zrobiono krok do przodu zaczęto ciąć granit na drobną kostkę, sześciany o boku około dziesięciu, czasem piętnastu centymetrów. Odpowiednio ułożona kostka brukowa tego typu sprawdza się doskonale, ponieważ drogi dużo dłużej pozostają zdatne do użytku i są znacznie mniej wyboiste - sześcienne fragmenty granitu można poukładać tak, by stanowiły dość gładką powierzchnię.

Z czasem zmieniły się ustroje w naszym państwie, historia zatoczyła szerokie koło, zrezygnowano z usług oferowanych przez kamieniarstwo, a na rynkach i alejach zakrólował pospolity asfalt. Na szczęście dzisiaj granity ozdobne wracają do łask. Można to zaobserwować na przykład w Białymstoku, gdzie zmodernizowano ostatnimi laty Rynek Kościuszki. Mówi się, że obecnie ta część miasta jest znacznie bardziej urokliwa niż przed dekadą.

 

Valid XHTML and CSS.